Niedzielny urobek Hydeparku to sto szesnaście wpisów. Śmierć Jana Pawła II i żałoba narodowa budzą w towarzystwie ogromne emocje i chęć do pisania.
Wydarzyło się w Polsce i na świecie:
- Po ogłoszeniu wiadomości o śmierci Jana Pawła II Polska okryła się żałobą; kościoły pełne są modlących się za jego duszę, ludzie na ulicach nie kryją łez, przed pomnikami papieża zostawiają kwiaty i zapalają znicze, płoną też świece w oknach mieszkań. Władze państwowe ogłosiły żałobę narodową do czwartku, czyli do dnia pogrzebu. Nakazano opuszczenie flag państwowych do połowy masztów.
- Informacja o śmierci papieża wycisnęła łzy z oczu polskich żołnierzy w Iraku. Podczas pierwszej niedzielnej mszy w kaplicy polowej pod wezwaniem św. Judy Tadeusza w bazie Echo w Diwanii większość z żołnierzy płakała i nikt się tych łez nie wstydził.
- Władze Wrocławia i województwa dolnośląskiego do czasu pogrzebu Jana Pawła II odwołały prawie wszystkie imprezy. Jedyną imprezą która się odbędzie będą zaplanowane na dziś Mistrzostwa Świata w Koszykówce Szkół. „Nie ma możliwości przełożenia mistrzostw na inny termin ze względu na uczestników z wielu stron świata i wykupione przez nich już bilety lotnicze” – tłumaczył Jarosław Obremski, wiceprezydent Wrocławia.
- Ciało zmarłego w sobotę Jana Pawła II zostało wystawione dziś po południu w Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego. Najwyżsi dostojnicy włoscy przybyli o Watykanu, by oddać ostatni hołd przywódcy kościoła rzymskokatolickiego. Kamery zostały dopuszczone do filmowania całego wydarzenia. Papież został ubrany w purpurowe szaty liturgiczne. Przez najbliższe dziewięć dni w Rzymie i Watykanie będzie trwać okres żałoby. W Polsce okres ten będzie trwać do pogrzebu Jana Pawła II.
- 25-letni szaleniec zabił samurajskim mieczem jedną osobę, a trzy ciężko ranił w czasie popołudniowego nabożeństwa w Kościele ewangelicko-metodystycznym w Stuttgarcie, stolicy Badenii-Wirtembergii. Sprawca jest prawdopodobnie Tamilem – podała agencja DPA. W nabożeństwie uczestniczyli Indusi i Tamilowie.
- Prezydent Kirgistanu Askar Akajew podał się do dymisji – poinformowała w niedzielę agencja Interfax. Według agencji Akajew podpisał swą dymisję po rozmowach z delegacją parlamentu kirgiskiego, które odbyły się w Moskwie. Tymczasem agencja AP podała, że Akajew zapowiedział, iż formalnie złoży dymisję w poniedziałek.
Więcej niedzielnych newsów → archiwum Wprost.
Amen
rafik
03.04.2005
00:00:16
A jakie soxy?
Amen
03.04.2005
00:06:31
Nie no te co w banerze były.
dlaczego jetem taki upierdliwy
PiotrJasiewicz
03.04.2005
02:09:59
Bo nie mogę się zgodzić z twoim zdaniem że „kościół nie zajmuje jednoznacznego stanowiska, woli mówić językiem niedomówień, symboli, metafor, które jednoznacznie nie dają się zinterpretować, trochę tak jak osoby układające horoskopy”, kiedy katolicyzm jest jedną z najbardziej doktrynalnych i sformalizowanych odmian chrześcijaństwa przez co stawał się wielokrotnie instytucją totalitarną, gorzko każącą każde odstępstwo od litery i jeszcze przez to trudniejszą do reformy, czego przykładem może być np. uznanie Lutra i jego dorobku myślowego dopiero po 400 latach, albo rehabilitacja Galileusza przez Jana Pawła 2, aby nie podtrzymywać absurdów.
A ja nic nie upraszczam, upraszcza Kongregacja do Spraw Wiary, mimo pozornej wieloznaczności wypowiedzi członków kościoła.
@piotrjasiewicz
sojuz
03.04.2005
06:54:48
Problem w tym że i masz rację i jej nie masz; Kościół musi sprawiać pozory jednoznacznego stanowiska, przecież ni stąd ni zowąd Kościół nie ogłosi że prawie wszystko o czym mówi to takie refleksje nad sensem życia, przemijania, etyki – przekazywane poprzez mity i metafory, bo większość z 1,2 miliarda katolików stuknęła by się w głowę i odeszła z Kościoła; o religii, o wierze, o czymś niepoznawalnym nie da się mówić inaczej niż poprzez symbole, mity, metafory bo język ludzki nie jest w stanie precyzyjnie opisać tych rzeczy (zresztą jak można mówić precyzyjnie o czymś, o czym się w sumie nic nie wie?); inna sprawa że każda religia potrzebuje pewnego „kodeksu”, określonego zestawu mitów i symboli żeby istnieć i trafiać do wyobraźni przeciętnego człowieka; co z tego że kościół naucza precyzyjnie o Zbawieniu jeśli nikt nie potrafi do końca określić czym to zbawienie jest, bo twierdzenie że jest ono powrotem na łono Chrystusa jest tylko kolejną metaforą, która niewiele znaczy i którą można sobie interpretować i jako niebo z aniołami i Panem Bogiem z brodą i jako pogodzenie się z światem, wyzwolenie od strachu, pogodzenie się z śmiercią, zrozumienie przynależności do kosmosu, przejście w stan jedności z transcendentalnym, z czymś co jest wspólne dla wszystkich ludzi jak i całego kosmosu, czyli w coś w rodzaju nirwany; nie znam się na teologii ale z tego co wiem zawsze wśród teologów istniały kolosalne rozbieżności i nie zawsze te różne interpretacje były czy są wyraźnie tępione przez Kościół.
@Piotr Jasiewicz cd
sojuz
03.04.2005
07:06:38
Zresztą potwierdzeniem mojej tezy jest choćby dążenie śp JPII do pojednania z innymi religiami; jaki sens miałoby mówienie o Żydach jako starszych braciach w wierze, odwiedzanie meczetów i świątyń buddyjskich, mówienie o modleniu się do jednego wspólnego Boga, sugerowanie potrzeby zrewidowania dogmatu o nieomylności i prymacie papieża, gdyby zupełnie na serio interpretować dogmaty i język kościoła katolickiego? Dla mnie jest to wyraźne „robienie oka” przez Kościół w kierunku tych, którzy wcale nie są skłonni brać nauczania kościoła w warstwie dosłownej.
W IMIENIU MADIEGO
wladimirowicz
03.04.2005
07:08:22
Dostałem upoważnienie, aby w imieniu MADIEGO pożegnać się z Wami (mam nadzieję, że tylko tymczasowo) – otóż – Madik skasował konto, bo znajomi jego ojca gdzieś dostali cynk, że Madik ma tu fotki i teraz może mieć przefakane :/
Kolorystyka
kicius…
03.04.2005
09:46:33
Ja chcę na różowo :) W różnych odcieniach :) Może być?
Weber
03.04.2005
10:11:11
To bardzo miło, że ktoś na Gejowie się znalazł w tej sytuacji i zmienił kolor w pasku na górze na czarno-biały. To właśnie tyle, ile wypadało zrobić. I szczerze mówiąc zaczyna mnie już wkurzać, że nawet to niektórym tak bardzo przeszkadza.
medre
03.04.2005
10:21:09
To bardzo dobrze świadczy o Gejowie, że w takiej chwili … że po prostu wszyscy czujemy powagę chwili.
sojuz
03.04.2005
10:56:19
Mnie czarny pasek nie przeszkadza, bo to oczywiste że odszedł człowiek – Polak – wielkiego formatu, przywódca jednej piątej czy szóstej ludzkości, ktoś kto miał duży wpływ i na politykę i na religię i na świadomość czy osobiste życie milionów ludzi; natomiast skłamałbym gdybym twierdził że mnie nie drażnią typowe objawy emocji tłumu, teatralne cierpienie na twarzach niektórych ludzi, których na co dzień nie obchodzi los sąsiada z klatki schodowej; Papież miał dobrą i pogodną śmierć jak sam twierdził, gdy tymczasem wokół nadal jest mnóstwo cierpienia i guzik to większość obchodzi; za parę dni ludzi pojadą samochodami na zakupy do Carrefoura a parę przecznic dalej ktoś będzie przymierał głodem albo leżał na kartonie na ulicy. Ludzie będą oglądali informacje o tym, jak gdzieś w Afryce ginie milion ludzi i nawet im jedna łza nie zakręci się w oku. I tyle zostanie z nauczania o pokorze, ubóstwie, sprawiedliwości społecznej. Wrażliwość jest wybiórcza.
weber
wladimirowicz
03.04.2005
10:56:45
Sugerujesz kogoś? – bo mnie już wszyscy opierdalają za to, że się tym nie interesuję.
Gotowi są wypalić mi na ręce szkarłatną literę i spalić na stosie.
medre
03.04.2005
11:12:48
Sojuz, to ile z nauczania Jana Pawła II pozostanie czy tez dotarło do ludzi to zupełnie inna kwestia i zapewne masz rację, aczkolwiek to dziedzictwo mimo wszystko pozostanie i dawać będzie owoce przez dziesięciolecia…
To, że są ludzie które zamiast zastanowić się nad Jego naukami prześcigają się w demonstracyjnym okazywaniu smutku i swojej religijności – to też prawda… Spotkałem się nawet już z nawoływaniem do natychmiastowej beatyfikacji czy wręcz kanonizacji Jana Pawła II – to przejaw malej wiary, tak naprawdę…
Ale co z tego? Czy to pomniejsza wagę chwili?
Żeby była jasność – wiesz doskonale jak z wieloma rzeczami się nie zgadzam z naukami czy stanowiskami Jana Pawła II. Ale co z tego, to teżz nie ma znaczenia.
sojuz
03.04.2005
12:01:19
@medre
Zgadzam się, tylko że wcale nie chodzi o pomniejszanie wagi chwili, chodzi o zachowanie umiaru, pewnych proporcji; ta teatralność jest moim zdaniem wbrew nauce i postępowaniu Papieża i może warto o tym też głośno mówić bez ryzyka bycia oskarżanym o próbę pomniejszenia wagi chwili; co do dziedzictwa nauczania – Kościół naucza od 2000 lat a w sumie społeczeństwo w swych proporcjach zawsze było i jest takie same; zresztą to nawet jest częścią nauki Kościoła – ludzkość jest skażona grzechem i będzie nim skażona do końca swego istnienia; może więc warto mówić o tym skażeniu (miedzy innymi płytką wrażliwością i idolatrią) nawet zdając sobie sprawę z tego że i tak większości społeczeństwa to nie odmieni; na jakiś grunt jednak trafia
refleksja
wladimirowicz
03.04.2005
12:14:08
Ja zawsze z mojej strony – na przekór wszystkim i nastawiona „anty”.
Podobno Polska jest od 16tu lat krajem demokratycznym.
Podobno.
Wielu gejów i lesbijek w Polsce, pod wpływem branżowych mediów oraz lobbystów branżowych wytworzyło sobie dziwną definicję demokracji, że oto jest to ustrój którego podstawą jest uszanowanie mniejszości przez większość.
Otóż tutaj wychodzi prawdziwa polska nietolerancja – nie dla gejów, żydów czy kogokolwiek – tylko ateistów i ludzi, którym eufemistycznie mówiąc sprawy KK – wiszą.
Bo w Polsce przyjęło się, że jeżeli ktoś nie wyznaje wartości katolickich, to nie ma wartości w ogóle, zero moralności i trzeba spalić na stosie. Sytuacja się pogarsza – gdy owy ateista okazuje się gejem – wtedy to już lincz 24h / dobę w TV mogą pokazywać – swego czasu nawet Urban napisał, że dla KK najgorszym stworzeniem na świecie jest gej – ateista.
Co mnie skłoniło do owej refleksji? – Hmmm – 1 kwietnia. Wracam do domu z pracy i szkoły, włączam tv, a tam na każdym programie – relacje na żywo, bo „Papież chyba umarł”.
Cały świat postawiony na nogi, reporterzy zerwani w nocy z łóżek – a Papież zrobił im wszystkim dowcip – i nie umarł 1 kwietnia.
Najbardziej żenujący reality show jaki w życiu widziałem – wszystkie stacje TV, radiowe każdy czekał na komunikat: „Papież nie żyje. Nikt nie czekał na komunikat: „Papieżowi się polepszyło”.
Wieczorem wchodzę na GG – i wszyscy Ci, którzy czekali wówczas jeszcze na śmierc Papieża – zasypywali mnie modlitwami via GG/GSM i email.
Okazało się, że gdy papież umiera, to nawet pies musi mieć wyznanie katolickie, bo w przeciwnym wypadku zostanie zmiażdżony.
Dałem opis na GG: NIE PRZYSYŁAĆ ŁAŃCUSZKÓW, oraz TVP1, 2, 3, TV4, POLSAT, TVN – REALITY SHOW – 24H/DOBE – zaczęto mnie atakować (i Diabełka chyba też), że jak tak można nie szanować Papieża??!? – JAKIEGO PAPIEŻA! – Słowem w topicu nie wspomniałem o Papieżu – podkreśliłem tylko fakt, ze wkurwiają mnie łańcuszki o modlitwie które dostaje, pomimo tego, że wszyscy wiedzą, że jestem ateistą!. Jakby zbliżająca się śmierć Papież miała mnie nawrócić… :/
Po raz kolejny potwierdza się również fakt, że my – geje – jesteśmy jedną z najbardziej nietolerancyjnych grup społecznych.
Kilku pedałów z mojej listy kontaktów również mnie opierdoliło, co dodatkowo podniosło mi ciśnienie.
Teraz o 15:30 jadę na kurs salsy – nie wiem czy się odbędzie, bo podobno jest żałoba (chyba, że się przesłyszałem) – jak nie będzie, to się wku**wie :/
Pójdę głodny do sklepu i pewnie pocałuję klamkę, bo chleba nie będzie dało się kupić – zostawię więc kierowniczce na szybie karteczkę, że ze względu na żałobę umarłem z głodu na schodach do jej sklepu.
Do czego zmierzam.
LUDZIE! – Life goes on i nic nie poradzimy – ludzie umierają, rodzą się – takie życie. My tez kiedyś umrzemy. To wszyscy rozumieją, ale nawracanie na siłę kojarzy mi się z średniowieczem i państwem wyznaniowym – którym Polska podobno nie jest.
Obawiam się jednak, że jest, a ja z dnia na dzień coraz poważniej myślę o przeprowadzce do Czech – looknijcie na Czeska Televizje 1, 2, Nova etc. – Praktycznie nic nie mówią o Papieżu.
btw – przepraszam za chaos myślowy w tekście, ale jak pisze pod wpływem emocji, to trudno mi wszystkie wątki opanować :/
medre
03.04.2005
12:22:39
Wiesz co, co do idolatorii … chyba znasz moje zdanie na ten temat… ale wstrzymam się może z rozwijaniem tego wątku tu i teraz.
Człowiek jest istota niedoskonałą, a księża i papieże są tylko ludźmi. Grzech jest immanentną częścią każdego człowieka. I pod tym względem ludzkość jest rzeczywiście taka sama jak 2000 lat temu. Ale… są pewne milowe kroki, są pewne wyzwania, nowe historyczne wyzwania i są osoby które potrafią sprostać tym wyzwaniom. Jan Paweł II był pod tym względem wielką postacią choć – jak wszyscy prócz Boga – niedoskonałą…
Dzisiaj jest dzień żałoby i można dać sobie na wstrzymanie z nawoływaniem do umiaru i wrażliwości. To jednak dzień specyficzny, to dzień który nie zdarza się codziennie, i nikomu tragedia się nie stanie jeśli raz nie pójdzie na salsę.
Dla Kościoła jednak oczywiście nie jest teraz najważniejsze czy Jan Paweł II będzie ogłoszonym świętym czy nie …(a raczej nie będzie i to wcale nie dlatego że nie jest wielki ale wielki to pojęcie ziemskie a święty to pojęcie religijne, co zdaje się wielu wiernych zapominać, hierarchowie jednak nie zapominają o tym) … lecz teraz jest najważniejsze kto będzie następnym papieżem. Dla każdego katolika powinno być bowiem oczywiste że każdy, nawet największy człowiek jest śmiertelny, a Kościół jest wieczny gdyż jest dziełem Boga.
Ale dalej pytam … co to zmienia… czyż Janowi Pawłowi II nie należy się ten dzień żałoby… ?
Pasek
kicius…
03.04.2005
12:39:23
Mnie ten pasek zdenerwował. Kolejna laurka, żadnej powagi. Pocieszam się tym, że dzisiejszy dzień jest początkiem końca supremacji kościoła kat. w Polsce.
Czwartkowy urobek Hydeparku to pięćdziesiąt siedem wpisów.
madi
CD34
noah
PITER_i_DEXI


