IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Czyli o tym, co Hebiusek będzie czytał w ciągu najbliższego miesiąca.
Z zasobów własnych tytuły dwa:
Czwartkowa wizyta w księgarni na Mielczarskiego. Przejrzałem stoisko z fantastyką (jest sporo tytułów, które mam zamiar kupić, ale zrobię to przez Internet, korzystając z oferty SOLARIA). Rzut oka na sensacje i przechodzę do regałów z resztą beletrystyki. Na półce z serią KAMELEON „Wampir Armand” Anne Rice. Wiem, że się znów rozczaruje, ale nie potrafiłem odmówić sobie nadziei, że jednak odnajdę w tomie coś z klimatu „Wywiadu z wampirem”. W portfelu ubyło 30 zł 9 bez 10 groszy). Komiksy – nowy album Tymka & Mistrza #4 „Wyprawa na koniec świata” – do sklepowej kasy trafia jeszcze 12,90 zł.
Z zasobów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kętrzynie tytuły cztery:
Przed siedemnastą wizyta w zamku (dla niezorientowanych – siedzibą MBP jest pokrzyżacki gotycka niewielka warownia). Wiedziałem już co chcę wypożyczyć, więc obyło się bez długiego grzebania po półkach.
1. Szekspir „Najżałośniejsza rzymska tragedia Titusa Andronicusa” (bo jak już wspominałem zasnąłem przed końcem filmu, głośnej ekranizacji z Hopkinsem w roli tytułowej). Trochę się obawiałem, że nie znajdę tytułu (jako że mało popularny), ale był! Stał wśród gustownego zbioru Dzieł Wiliama S. w przekładzie Macieja Słomczyńskiego.
2. Szekspir „Jak wam się podoba”. Nie będzie mi tu żaden Walpurg kłuł po oczach swoimi jakubowymi refleksjami. Znów wybrałem tłumaczenie Słomczyńskiego. Mam jakiś sentyment – za Joe Alexa najpewniej, i za „Alicję w krainie czarów” – do faceta, więc choć pan W. postawił wyżej przekład Barańczaka, nie zdecydowałem się na translację brata Małgorzaty Musierowiczowej.
3. Szekspir „Sonety” (uśmiechacie się na taką porcję Szekspira? Bibliotekarka się uśmiechnęła. Ciekawe, co też kobieta pomyślała sobie przy okazji). Tu inspiracją oczywiście Sojuz ze swoim przekładem sonetu #3. Poczytam – może się przyda, gdybym zechciał… Ale ciiii… Bo jeszcze Madi przeczyta i oskarży mnie o jakieś niecne zamiary.
4. Jeremi Przybora „Uwiedziony”. Wybór nie wymaga chyba żadnych wyjaśnień. Ostatni nie przeczytany przeze mnie tytuł Starszego Pana z zasobów kętrzyńskiej biblioteki. No bieda.



