IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
– Ty miałbyś lepiej, gdybyś się ożenił – rzuciła, tak ni z tego ni z owego, babka od żelazka (zajęta prasowaniem mojej „garniturowej” koszuli).
– Nie rozumiem.
– Pani R. chciała żebyś się z Alinką ożenił. Chyba jej się spodobałeś, ale skoro nie chciałeś…
– Babciu, przestanie babcia.
– I architekt, i nie brzydka, – ciągnęła starsza pani nie zwracając najmniejszej uwagi na moje protesty – atrakcyjna, z mieszkaniem, ładniejsza od panny T…
– Przestanie babcia głupstwa gadać.
– Ty nie dajesz mi nic powiedzieć, nie można z tobą porozmawiać.
– Może babcia rozmawiać, ale nie o takich bzdurach
– Dla ciebie wszystko co mówię to głupoty.
Dałem sobie spokój.



