Sobotni urobek Hydeparku to osiemdziesiąt cztery wpisy. Niektórzy mimo wszystko próbują żyć normalnie, nie rezygnować z pedalstwa i nie poddawać zbiorowej psychozie. Ale to trudne. Umieranie papieża kładzie się gęstym cieniem na całą Polskę.
Znów nie mam umiaru i wybieram/zostawiam za dużo, więc dla większej wygody czytania dziele sobotnie wypisy na dwie części.
Wydarzyło się w Polsce i na świecie:
- Prezydent stolicy Lech Kaczyński zaapelował do ośrodków kultury i rozrywki o zawieszenie imprez. W oświadczeniu prezydenta czytamy: „Polska i Warszawa przeżywa dni skupienia i smutku. Ciężka choroba papieża skłania do refleksji i modlitwy. Myślę, że nasza godność i przywiązanie do Jana Pawła II nakazuje przyjęcie takiego rozwiązania”. Na apel odpowiedziała już m.in Opera Narodowa.
- Młodzi ludzie wysyłają sobie SMS-y, tzw. łańcuszki zapraszające do wspólnej modlitwy i zapalenia świecy w oknie. Oto treść jednego z nich: „Dziś o 21 będziemy się modlić za papieża, odmów 10-tkę różańca. Prześlij tego smsa 5 osobom niech wszyscy łączą się w modlitwie. NIE PRZERYWAJ TEGO ŁAŃCUSZKA”. Młodzież zgromadzona na Placu świętego Piotra skanduje Giovanni Paolo! i rytmicznie bije w dłonie, pragnąc powiadomić Jana Pawła II o swej obecności pod Pałacem Apostolskim.
- Gdy oczy całego świata zwrócone są na umierającego papieża, kilka krajów stara się zepchnąć na margines wydarzeń, to co dzieje się w Watykanie. Chiny co prawda wyraziły niepokój o stan zdrowia złożonego ciężką chorobą papieża, jak również nadzieję, że wyzdrowieje, nie informują jednak szerzej swoich obywateli o stanie zdrowia Jana Pawła II. Wieści z Watykanu nie zajmują też pierwszych miejsc w sobotnich wydaniach białoruskich gazet.
- Jan Paweł II zmarł o 21:37 czasu polskiego (19:37 UTC) w wieku 84 lat.
- Prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski ogłosił w Polsce żałobę narodową, która będzie trwała w dniach 3–8 kwietnia 2005.
TV
madi
02.04.2005
00:02:16
Co do stacji telewizyjnych…
Teraz to oni prześcigają się w informacjach, zależy im na dużej oglądalności.
Ciekawe, kto wygra konkurs na newsa… papież umarł.
Amen
02.04.2005
00:03:23
Ja myślę, że to wręcz ZADZIWIAJĄCE, że polskie media zupełnie olały to, że parlament Sudanu skrytykował dzisiaj rezolucję ONZ w sprawie Darfuru, że partia Mughabego Zanu-PF zdobyła 62 na 120 miejsc w wyborach, a także to, co powinno być w zasadzie informacją dnia, że Wolfowitz wyznaczył jako cel Banku Światowego osiągnięcie realnych rezultatów w kwestii Afryki.
Ja rozumiem, że papież umiera, ale on tak czy owak umrze – jak Miłosz, Kuroń, Niemen, jak wszyscy… – i ten cały bełkot który dziennikarze wygadują przy tej okazji przez te wszystkie godziny tylko umniejsza wagę samego zdarzenia (inflacja informacji), do punktu w którym to się staje wręcz karykaturalne. Ja nie jestem religiofobem, ale to co niektórzy wygadują jest po prostu śmieszne (nie mylić z zabawne), trąci walentynkowym sentymentalizmem.
„Papież to wszystko, papież to więcej niż matka, więcej niż ojciec”
„Jan Paweł II… No właśnie, teraz już chyba z 200% pewnością możemy mówić Jan Paweł Wielki, Jan Paweł Święty”
„dialog:
– No właśnie, chciałoby się zapytać: Który naród najgoręcej przyjmował Jana Pawła II w trakcie jego pielgrzymek? Czy to pytanie ma w ogóle sens?
– No tak, chyba rzeczywiście nie ma sensu. Oczywiście nikt nie reaguje tak żywiołowo jak Polacy”
Amen
02.04.2005
00:07:46
Przewidywany scenariusz:
– papież umrze;
– pochowają go na Skałce;
– już widzę Marsz Tolerancji odbywający się w kwietniu…
sojuz
02.04.2005
00:12:39
Trudno ważyć informacje i zasługi; niewątpliwie śmierć głowy jednego z największych (największego?) kościoła jest wydarzeniem ważnym i poruszającym wyobraźnię; to nie jest tylko spisek polskich mediów; to wydarzenie interesuje ludzi na całym świecie; a telewizja nie jest jedynym źródłem informacji i o wszystkich innych ważnych informacjach można było przeczytać w prasie lub w necie; telewizja ostatnio bardziej kieruje się prawami medialności niż obiektywnej wagi informacji (jeśli coś takiego w ogóle istnieje)
medre
02.04.2005
00:14:03
Madi, błądzisz… śmierć nie jest wcale czymś najlepszym co może spotkać człowieka i bynajmniej nie uważają tak chrześcijanie. Wręcz przeciwnie – to życie jest łaską.
medre
madi
02.04.2005
00:22:42
Życie jest laską, zgadza się, to coś cudownego i niepowtarzalnego, ale co jest lepszego od życia przy Ojcu? Co jest lepszego od bycia w pobliżu czystej miłości i ciepła? Nic, nawet życie! I dla mnie osoba, która uważa śmierć za tragedię, to osoba o strasznie słabej wierze, to zagubiona owieczka, która nie odnalazła jeszcze swojej drogi. Bo naturalna śmierć, to narzędzie do bycia z Bogiem, to nic złego. To ludzie w średniowieczu uważali śmierć za czyste zło i upodabniali je do kościotrupa z kosą, niosącego trwogę. ale dla osoby wierzącej, która kocha Boga, śmierć, to chwila, gdy spełniają się jej marzenia o byciu z Miłością!
Tak to widzę.
medre
02.04.2005
00:35:30
Mylisz się – właśnie w średniowieczu wiele sekt miało tendencje do takiego upraszczania tego problemu jak ty to robisz. Takie spojrzenie przypomina mi herezje katarów z ich dążeniem do wymarcia ludzkości wychodząc z założenia iż istotą świata jest grzech. Trochę jestem zbyt zmęczony by to dokładnie tłumaczyć, niemniej dokonujesz niedopuszczalnego uproszczenia. Dla chrześcijaninia odrzucenie łaski życia które otrzymał od Boga oznacza w istocie odrzucenie Boga.
medre
madi
02.04.2005
00:46:04
I właśnie tego się spodziewałem. Właśnie tej odpowiedzi… Ale przeczytaj mój tekst uważniej… i zobacz, że mowie o naturalnej śmierci. Nie o samobójstwie. O śmierci, która spotka każdego z nas, o tej, której sami nie zapoczątkowaliśmy. Mówię o śmierci, której najwidoczniej nie rozumiesz. Medre, ja nie mówię, żebyśmy wszyscy popełnili masowe samobójstwo po to, by być z Bogiem. Ja mówię, że naturalna śmierć, to nie cierpienie, to nie coś, czego powinniśmy się bać, ale to, co powinniśmy przyjmować z pokorą i ze spokojem… W wierze, że trafimy w ramiona Tego, Który kocha nas inaczej niż wszyscy inni.
Bo naturalna śmierć, to narzędzie do bycia z Bogiem… którą Bóg sam stworzyl.
Wojtyła się pogodził z tym faktem. Dlaczego? Bo nie dość, że kocha życie, to jeszcze bardziej kocha Boga i tej nauki nigdy nie zapomnę!
medre
02.04.2005
01:06:52
Madi przeczytałem uważnie… i też nie pisałem o samobójstwie. Herezja katarów nie polegała na dążeniu do popełnienia zbiorowego samobójstwa lecz raczej na odrzuceniu tego świata a więc odrzuceniu życia i uznaniu iż jedyne prawdziwe życie zaczyna się po śmierci.
Ostatni twój post bardziej mi się podoba niż poprzedni w którym m.in. napisałeś iż „dla osoby wierzącej która kocha Boga śmierć to chwila gdy spełniają się jej marzenia o byciu z Miłością” a wcześniej jeszcze wprost stwierdziłeś że śmierć jest lepsza od życia i że uznanie śmierci za tragedię to przejaw słabej wiary.
Co innego podchodzić do śmierci z pokorą i spokojem jako pewnym wyrokiem Boga – to nie wyklucza uznania jej za tragedię w wymiarze ludzkim. Celem życia nie jest śmierć ona jest tylko jego końcem.
medre
madi
02.04.2005
01:13:57
Nie potrafię chyba wyrażać swoich uczuć…
Sorry za brak ścisłości…
Amen
02.04.2005
02:46:27
Z cyklu cytaty z QaF:
Emmet w stroju Jacqueline Kennedy na spotkaniu republikańskiej senator popierającej LGBT:
„Oh my lord, honey, who dressed you? Morticia Adams?”.
Amen
02.04.2005
03:08:39
A jednak demokratyczna ta senator… nie ma to jak zasugerować się tłumaczeniem.
Dobranoc
Hebius
02.04.2005
03:59:17
Wracam w poniedziałek. Może do tego czasu trochę się tu uspokoi :x
sojuz
02.04.2005
06:47:32
Problem, co jest ważniejsze – czy „łaska życia” czy „radowanie się z powrotu na łono Boga” – jest charakterystyczny dla nauczania kościoła, tzn. kościół nie zajmuje jednoznacznego stanowiska, woli mówić językiem niedomówień, symboli, metafor, które jednoznacznie nie dają się zinterpretować, trochę tak jak osoby układające horoskopy (każdy może coś w nich wyczytać dla siebie w zależności od nastawienia); takie rozwiązanie jest w sumie bardzo wygodne, bo zgodnie z nim rację mają zarówno ci, którzy z życiem pożegnać się nie chcą, jak i ci, którzy twierdzą że przejście do Boga to sam cymes; rację mają i równocześnie jej nie mają ci którzy wzajemnie zarzucają sobie uproszczenia; mam wrażenie że na takich niedomówionych dualizmach sprzeczności opiera się cała wiara; bez nich nie mogłaby istnieć; przy czym wcale nie oceniam tego negatywnie; życia nie da się zamknąć w proste schematy i opisać bez odwoływania się do niedomówień i symboli
bry
wladimirowicz
02.04.2005
07:35:46
Bry
Dzień dzisiejszy jest chujowy – byłem wczoraj z Emilem umówiony – nie przyszedł – jestem dzisiaj – nie przyjdzie.
Niestety, ale daje sobie spokój z tym dzieckiem.
Nie warto :/
amen
wladimirowicz
02.04.2005
07:36:50
No…
…mi żaden blondasek nie odpowiada :P
sojuz
PiotrJasiewicz
02.04.2005
09:03:26
Teologia katolicka i szerzej chrześcijańska jest bardzo jasna. Śmierć, cierpienie jest skutkiem grzechu człowieka (grzechu pierworodnego), konsekwencją odwrócenia się od Boga. Ludzie zostali stworzeni na obraz Najwyższego jako istoty między innymi nieśmiertelne. Misja Chrystusa polegała na przywróceniu ludzkości drogi powrotnej, dlatego tak istotna i centralna jest wiara w jego zmartwychwstanie. Wszyscy chrześcijanie oczekują końca tego świata, nadejścia Królestwa Bożego, powszechnego zmartwychwstania wszystkich ludzi. Życie w jego obecnej formie jest tragiczną karykaturą tego do czego człowiek został stworzony. Oczywiście przez 2000 lat narodziły się różne odcienie podejścia do tego problemu. Jednak złożenie że cierpienie i śmierć to pomysł szatana, wpleciony w jego nienawistną intrygę, mający na celu zniszczenie tego co stworzył Bóg jest jak najbardziej aktualne. Dodam że jestem osobą niewierzącą.
weberek
wladimirowicz
02.04.2005
09:51:01
Pamiętasz jak rozmawialiśmy o statystyce? – hmmm…
Na moje nieszczęście – wszystko jest zgodnie ze statystyką :/
Bry :)
Hebius
02.04.2005
10:26:00
Tylko bez zacietrzewienia proszę mi tu :) Żebym po powrocie z weekendu nie stwierdził, że ktoś na znak protestu i niezgody na czyjąś hydeparkową wypowiedź wykasował swoje konto na Gejowie :P
BTW: Medre by się nadawał na wyznawcę Ojca Dyrektora. Jak już przejrzy na oczy i uzna, że homoseksualizm to aberracja z której można wyjść na drodze jakiejś terapii. Tak sobie pomyślałem w nocy – facet byłby jak raz na polskiego Richard Cohena*
_____
* Richard Cohen – amerykański psychoterapeuta, a zarazem autor znanej książki „Wyjść na prostą. Rozumienie i uzdrawianie homoseksualizmu”.
Sojuz
Hebius
02.04.2005
10:30:01
Mam więcej piosenek Zarah Leander – właśnie dostałem przesyłkę z płytami. Jest dużo tego i z chęcią się podzielę radością słuchania :P 8-)
BTW: Rano odciąłem kawałek fikusa na sadzonkę :) Jeśli jesteś nadal zainteresowany – trzymaj kciuki za dobre ukorzenienie się :P
wladi
madi
02.04.2005
10:33:44
Trzymaj się, miśku… za bardzo się angażujesz, a Emil najwidoczniej tego nie dostrzega i leje na to wszystko ciepłym moczem.
proste odp na trudne pytania
sojuz
02.04.2005
10:50:10
@Piotr Jasiewicz
Wszystko jest proste i jasne dla ludzi o ograniczonych horyzontach; im człowiek ma szersze horyzonty tym bardziej wszystko staje się zasupłane, niewyraźne i niejednoznaczne; im mniej ktoś wie, tym bardziej ma klarowne odpowiedzi na wszystko
Zapomniałem już o tym fikusie ale chętnie go ukorzenię.
A teraz idę się przespać.
madi
wladimirowicz
02.04.2005
11:03:06
gorącym :(
Wladi
abramasia
02.04.2005
11:14:04
Biedaku! Nie schizuj tak, nie warto! Pozdrawiam ciepło :) :) :)
medre
02.04.2005
12:36:38
Hebius – to twoja wypowiedź jest totalną aberracją i w dodatku jest przejawem ogromnego fałszu – z jednej strony apelujesz o brak zacietrzewienia a z drugiej strony aż tryskasz takim zacietrzewieniem…
Jeżeli wydaje się ci że wyrażanie szacunku dla osoby papieża i sprzeciw wobec drwin z jego śmierci a także wyrażenie przekonania że życie jest łaska Boga której nie należy odrzucać to przejaw uwielbienia dla Rydzyka to powinieneś się poważnie zastanowić nad swoją logiką.
Nie będę w tym miejscu (co już wielokrotnie napisałem) wyjawiał swoich poglądów teologicznych, bo widzę że wiele osób tutaj nie ma w tym zakresie podstawowych wiadomości (nie odnosi się to do wszystkich). Powiem tylko że Radio Maryja to radio dla mnie heretyckie.
Właściwie to nie powinienem tego pisać bo i tak to opacznie zrozumiecie ale przez hebiusa czy amena przemawia szatan. Tak, tak teraz zróbcie ze mnie inkwizytora… A potem zastanówcie się czym jest piekło i czym (a nie kim) jest szatan. Otóż powiem tylko tyle że żaden człowiek nie może zostać potępiony jeżeli sam nie dokona takiego wyboru. Szatan to nie diabeł z rogami kłujący widłami tylko zło, cierpienie, złość i frustracja.
Męka piekielna polega na braku możliwości obcowania z Bogiem, tylko na tym i aż na tym…
medre
krzytom
02.04.2005
13:02:41
Druga część Twojej wypowiedzi traktuję jeszcze jako żart primaaprillisowy.
Co do pierwszej napiszę tylko tyle: fajnie, że uważasz Radio Ma ryja za radio heteryckie. W takim razie najwyższy czas wyciągnąć z tego wnioski i pójść dalej! Np. zastanowić się dlaczego J.P.2 nigdy nie zajął jasnego stanowiska wobec tego radia, dlaczego przyjmował jego twórce u siebie i dawał błogosławieństwo itp. Odpowiedzi powinny być inspirujące 8-)



