Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘babka’

Wstaję zbyt późno. Wieczór spędzam nad książką. Dopiero w okolicach trzechsetnej strony „Czarownicy” udaje mi się zrozumieć zamysł Läckberg i powiązać współczesny wątek syryjskich uchodźców z polowaniami na czarownice w siedemnastowiecznej Szwecji. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie, że u nas szatan nadal działa aktywnie i jawnie (vide nawiedzony dom w Turzy Wielkiej). Babka przesypia cały dzień.

Reklamy

Read Full Post »

Babka ma chęć na piwo. Wracam ze sklepu z jakimś cytrynowym wynalazkiem, wziętym ze względu na dostępność w małej puszcze. Dopiero po degustacji zauważam napis: zawartość alkoholu 0%. Na szczęście w smaku napitek jest całkiem dobry i babka nie zgłasza reklamacji.

Read Full Post »

Od rana jest mama, a w południe przez chwilę także Barbara. Babkę niestety zmogło niskie ciśnienie. Nawet na śniadanie trzeba ją budzić, a później śpi twardo, nie zważając na obecność gości. Z węzłami lepiej. Chyba pomogło nagrzewanie, w każdym razie przy wizycie w przychodni przedłużyłem tylko leki dla babki.

Read Full Post »

Kończę pranie. Węzły chłonne w okolicach lewej strony żuchwy jakby lekko mi spuchły i zaczynają boleć. Babka nad ranem znów zalicza podłogowanie. Uspokaja ją to dość dokładnie na cały dzień.

Read Full Post »

Dzień # 1392.

Spokojny mam dopiero wieczór. Chyba pomógł mi kieliszek wina, na który namówiłem babkę przy okazji świętowania jej dziewięćdziesiątych czwartych urodzin.

Read Full Post »

Przedpołudnie to głównie czekanie na księdza, który przyszedł jeszcze później, niż w zeszłym miesiącu.
– Doszła mi kolejna piątka chorych – wyjaśnia. – Ale jest możliwość, żebym przychodził wcześniej, po dziewiątej. Mogę zaczynać od was.
– A nie, nie trzeba, nie trzeba. Jest dobrze, jak jest teraz – zapewniam pospiesznie. – Babcia lubi rano dłużej pospać.
W okolicach piętnastej robię zakupy. W piekarniczym nie ma już zbyt wielkiego wyboru, oprócz chleba z pomidorami biorę więc też kawałek jabłecznika. Na obiad serwuję śledzie. Wieczór jest długi i dość nerwowy, a perspektywy na noc nieciekawe.

Read Full Post »

Wtorek przynajmniej był spokojny.

Read Full Post »

Older Posts »