Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Sierpień 2013

Byłoby najlepiej, gdybym w ogóle nie wstawał. Niestety przed południem wpadła do babki córka koleżanki z litewskim gościńcem. Ledwo zdążyłem wygrzebać się z pościeli i naciągnąć ciuchy.
Wieczorem oglądam jedną z części przygód Horatia Hornblowera (odcinek, w którym w ręce Anglików dostaje się młodszy brat Napoleona). Chyba już to nawet kiedyś widziałem, ale na Gruffudda zawsze miło popatrzeć.

Reklamy

Read Full Post »

Piątek

Zmiana pogody. Wahania ciśnienia. Na obiad naleśniki z marmoladą z papierówek. Premierowo smażę placki. Z braku praktyki dopiero trzy ostatnie, choć dość blade, wyglądają jako tako.
Babka chciała sama stanąć przy patelni, ale ku obopólnemu rozczarowaniu zbrakło jej siły.
– Jak to ciężko umrzeć – wzdycha po posiłku. – Żeby tak się położyć i już nie obudzić…

Read Full Post »

Czwartek

Wszystko po staremu.

Read Full Post »

Czwartek

Wszystko po staremu.

Read Full Post »

Na obiad pasta mexicana na podstawie nowego, niewypróbowanego przepisu z „Pani domu”.
Zamiast mielonego mięsa (nie lubię surowizny) wziąłem dwa kawałki kiełbasy. A puszkę zielonego groszku zastąpiłem bardziej meksykańską (wg mnie) kukurydzą. I z braku żółtego sera (nie chciało mi się stać przy zakupach w kolejce) dodałem zalegającą w lodówce resztkę topionego wędzonego. Reszta już dokładnie… A nie, jeszcze przecier pomidorowy zastąpiłem sokiem z tabasco. Reszta była już dokładnie tak, jak napisali w gazecie (bo że zrezygnowałem ze szczypiorku to normalka. Skąd szczypior o tej porze roku?). I nawet zjadliwe toto mi wyszło, babce smakowało. Na jutro mam jeszcze pół gara, to zamiast męczyć się z obiadem będę mógł spokojnie doczytać 19 kryminał z cyklu o Agathcie Raisin.

Read Full Post »

Wtorek

Wizyta mamy. Na tapecie wyprowadzka sąsiadki i dalsza rodzina.
Zakupy nowych firanek do dużego pokoju (ojciec załatwił dotychczasowe w trakcie polowania na szerszenia). Obiad niewyszukany – kiełbasa na gorąco, ziemniaki i pomidory ze śmietaną.
Wieczór w sieci.

Read Full Post »

Akcja – reakcja. Po ciężkawej nocy zakupy w Amazonie. I bieganie po Biedronkach za jakimiś badziewnymi ścieralnymi długopisami z gumką dla Kunegunda (bratowa przypomniała telefonicznie z samego rana o promocyjnej ofercie).

Read Full Post »

Older Posts »