Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Lipiec 23rd, 2011

3:37 Pobudka.
4:15 Majster (zaspał!).
4:35-14:05 Na budowie w Ż.
Deskowanie, trochę murowania kuchennego szczytu (uzbierało się dziesięć bloczków na same skosy).
14:25 W domu.
Goście już siedzą za stołem, odpoczywają po obiedzie. Przyjechali około południa, wszyscy trzej bratankowie babki i Rita, żona średniego. W prezencie przywieźli babce olejny obraz – widoczek z Wilna z kościołem św. Anny. Bardzo dobry wybór – powieszonym na ścianie obrazem babce będzie się bardzo łatwo pochwalić koleżankom.
16:00 Witek jedzie z babką na cmentarz, ja prowadzę resztę towarzystwa na piechotę. Wracamy dłuższym spacerem przez miasto.
17:00 Stół, czyli żarcie i gorzała.
Nie czuję się najpewniej w roli gospodarza. Problem sprawia mi zwłaszcza ustalenie odpowiedniego tempa polewania, w związku z czym osuszyliśmy do wieczora ledwo połowę flaszki. Mnie to wystarczyło, gościom chyba właściwie też, bo zaprawili się z lekka piwem już przy obiedzie. Pod koniec balowania towarzystwo dało niewielki koncert patriotycznych (zgaduję) pieśni. Babka swoim wątłym sopranem (coś jak u Florence Foster Jenkins) poprowadziła dwa basy młodszych bratanków.
Było całkiem sympatycznie, choć przez brak znajomości litewskiego zostałem wyłączony z większości rozmów. A może właśnie dlatego było miło, że nie musiałem zbyt dużo mówić?
21:30 Goście kładą się spać, a ja jeszcze przez godzinę myję w kuchni talerze i gary.

Reklamy

Read Full Post »