Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Kwiecień 2009

Poniedziałek
7:00-15:10 Na budowie w G.
Do śniadania zalewamy nadproża (nad oknami jadalni i drzwiami garażu). Później majster zabiera się za stawianie komina kotłowni.
+
Szybki obiad – krupnik z grzybami.
+
15:40-19:40 na budowie w NW.
Szalujemy ławy.
+
Kolacja, kąpiel, ok. 21 odpalam komputer. Zasypiam w trakcie odcinka „Wołania o pomoc” (AXN, 23:00), tak jakoś w okolicach ostatniej przerwy reklamowej.

Wtorek

Od dziś zaczynamy o godzinę wcześniej. Budzik nastawiłem na piątą.

6:00-15:00 Na budowie w G.
Murowanie ściany między garażem a częścią mieszkalną (z suporeksu) i komina kotłowni.

+

Na obiad fasolowa z mięsną wkładką. I dwie szklanki zsiadłego mleka (do kolacji wypiłem resztę trzylitrowego garnka).

+

15:30-18:40 na budowie w NW.

Kręcimy zbrojenie i podsypujemy w szalunkach suchym betonem. 
Majster coś tam gada z inwestorem na konto 1 Mają („Komunistyczne święto!”) ale stoję zbyt daleko, by słyszeć, o co chodzi. Co w sumie nie jest mi potrzebne, bo znając majstrowe parcie na pracę domyślam się, jak majster zamierza świętować w tym dniu.


19:00 AXN „Gwiezdne wrota” – niestety odcinek, który już widziałem. Później kąpiel i kolacja (dwa kawałki urodzinowego sernika do kawy). Od 21 komputer. Bym położył się wcześniej, ale o 23 mam audycję o Haendlu, więc łóżko musi poczekać.


Reklamy

Read Full Post »

Dzień bez fajerwerków, ale całkiem udany. 
Kto miał mi życzenia złożyć – ten je złożył, kto miał zapomnieć – ten zapomniał. Tym razem obyło się bez zaskoczeń i daremnych oczekiwań. 

Wypiłem trochę wina, zjadłem spory kawał sernika, posiedziałem przed telewizorem i przy komputerze, przeczytałem fragment książki od Matyldy, zaliczyłem krótki spacer. Może to i wygląda jak urodziny emeryta, ale mnie pasuje.

  

Read Full Post »

7:00-15:40 Na budowie w G.
Dalsze murowanie ścian zewnętrznych i szalowanie nadproży. 
Tuż przed fajrantem pojawiła się córka Klekotowej (ona tu rządzi, chociaż jej matka teoretycznie buduje dom dla syna) pochodziła po budowie, poprzyglądała się, pomierzyła pomieszczenia… i od poniedziałku czekają nas przeróbki. Salon w stosunku do jadalni wydał się kobiecie o wiele za mały, w związku z czym będzie trzeba wyburzyć jedną z bocznych ścian i przesunąć fundamenty o metr kosztem kolumnowego ganku.
    – Niech pan tylko przez niedzielę pomyśli, ile to będzie kosztowało. – poprosiła majstra.
Pan K. nie był zachwycony.
    – Te ceramiczne pustaki po rozbiórce już do niczego nie będą się nadawać. – zauważył.
    – Trudno. Najważniejsze, żeby się dobrze mieszkało. 

+

A to się właśnie w G. buduje:

Dom jednorodzinny (typu dworek) z garażem – projekt Nałęczów. 
  

Plany budynku już we wstępnej fazie (przed wylaniem ław pod fundamenty) uległy sporym zmianom. 
Część kuchenna i garażowa została wysunięta do przodu prawie o metr. Garaż jest podpiwniczony, w związku z czym kotłownia trafiła na dół, więc w bocznej elewacji nie będzie żadnych drzwi.

+

W domu znalazłem jeszcze siły na upieczenie sernika. I na rozmowę z ojcem (nocuje) o Jaroussky’m (to tak przy okazji odsłuchiwania na YouTUBe Filipa śpiewającego arie Haendla). Padam po 22.


Read Full Post »

Czwartek

7:00-15:00 Na budowie w G.

Szalowanie nadproży.

+

Z babką przy obiedzie:

     – Wiesz jakie dziś święto?

     – Wiem.

     – Jakie?

     – Dzień książki.

     – Wiesz! A już myślałam, że będę cię musiała za uszy wytargać.


Piątek

7:00-14:55 Na budowie w G.

Wylewanie nadproży. Do południa dwie zewnętrzne ściany mamy już wyciągnięte do pożądanej wysokości.

+

Półgodziny na obiad i na rozmowę z mamą. Chciała posiedzieć ze mną dłużej i wracać do domu ostatnim autobusem. Niestety dodatkowa budowa (na pofajrant, jak to określa majster) wypłynęła szybciej, niż było planowane.

+

15:35-19:44 Na budowie w NW.

Kopanie fundamentów (tzn koparka kopie, my pilnujemy, czy dobrze) pod garaż. Może nie będzie tak tragicznie, bo budynek jest niewielki, jakoś tak 6 na 8 metrów.


Read Full Post »

7:00-15:03Na budowie w G.

Dwie zewnętrzne ściany (od ogrodu i prawa) są już gotowe do wylewania nadproży.

Wczoraj oberwałem wtyczkę od przedłużacza. Rano majster miał temat do instruktażu w kwestii odpowiedniego obchodzenia się z wtyczkami („Cholera! Dodatkowa robota! Jak będziesz szarpał na chama…”) i zajęcie z podłączaniem kabelków. Jutro już nie będzie musiał się z tym biedzić, bo w ferworze popołudniowej roboty rozdeptałem wtyczkę na miazgę.

+

W domu według schematu:

    – obiad (odpoczynek, czas na rozmowę z babką)

    – kąpiel (twarz tak sobie spiekłem, że muszę już używać łagodzącego balsamu)

    – drzemka (nie dałem rady i musiałem się położyć)

    – „Gwiezdne wrota” (19:00, AXN)

    – komputer (blogowisko, Forum, trochę klikania z Pinokiem).


Read Full Post »

7:00-15:10 Na budowie w G.

Muruje się.

  

Wylewania stropu nad piwnicą dzień pierwszy (czwartek, 16 kwietnia).

  

Sobota,18 kwietnia.

  

Wczoraj.

  

  

Dzisiejszym przedpołudniem.

+

Nie chce mi się pisać o mojej pracy.

Nie chce mi się myśleć o mojej pracy.

+

Wieczór znów przesypiam. Włącznie z odcinkiem „Gwiezdnych wrót”, na który babka – zainteresowana obejrzeniem „Wiadomości” – niby mnie budziła, ale średnio skutecznie. Gdyby nie audycja o Haendlu (PR2, godz. 23:00) pewnie bym wstał w okolicach północy już tylko po to, by pościelić łózko.


Read Full Post »

1715.

Zanosi się na to, że ból pleców uniemożliwi mi tradycyjne spędzenie niedzieli przy komputerze. Na razie – podwójnie nażelowany ketonalem – jeszcze próbuję wytrzymać przy biurku. Ale chyba dłużej nie dam rady i będę się musiał położyć.


Read Full Post »

Older Posts »