Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Grudzień 2008

 Na cześć Nowego Roku
na twarzy uśmiech lokuj!
Niech z twoich ust, jak wiśnie,
wytryśnie!
Uśmiechaj się do dzieci!
Uśmiechaj za i przeciw!
Do kotów w śmietniku!
Do somnambulików!
Sam wszystko lepiej strawisz
i nam tym radość sprawisz!
Uśmiechaj się! Uśmiechaj się!
O, tak!

 
Szczęśliwego
Nowego 2009 Roku.

Reklamy

Read Full Post »

Wstaję późno, śniadanie jem około południa, dopiero po zakupach i odkurzaniu.. Do obiadu netuję niespiesznie. Po zmroku mam drugie wyjście do miasta i kolejne zakupy.
Wieczorem kąpiel, chwila przed telewizorem i znów komputer.

A babka pracowicie kucharzy, przygotowując się do osiemdziesiątych piątych urodzin.

Read Full Post »

1634.

Popołudniowy ból głowy, ból, którego nie udało mi się niestetyprzespać, zapijam sokiem pomidorowym i zagryzam krówkami. Kuracja,jeśli nawet średnio skuteczna, na pewno jest całkiem smaczna.Zwłaszcza, że sok jest domowej roboty (przywiozłem teraz dla babki zewsi kilka słoików), a krówki kruche, waniliowe, rozpływające się wustach.


Read Full Post »

1633.

Może to koniec roku zaczął na mnie działać przygnębiająco? Albo winny jest nadmiar wolnego czasu.
W każdym razie myślę, a to mi zdecydowanie nie służy

Read Full Post »

1632. Zleciało.

Babka wytrzymała na wsi dwa świąteczne dni i zachciała wracać do domu.
    – Ty możesz zostać, jeszcze choćby i tydzień. – powiedziała. – Na Sylwestra i dłużej. Ale dla mnie już wystarczy tej gościny. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Przez moment zastanawiałem się, czy nie puścić jej samej. Byłoby miło posiedzieć z rodzicami jeszcze przez niedzielę. Ale możliwość obejrzenia kolejnych odcinków „Gwiezdnych wrót” też jest nie do pogardzenia.
    – Razem przyjechaliśmy, to i razem wyjedziemy. – stwierdziłem.
Mama nawet nie próbowała przekonywać babki do przedłużenia pobytu,tylko załatwiła transport do miasta. Przed jedenastą byliśmy już w Kętrzynie.
Babka rozpakowała się, podjadła, poplotkowała z sąsiadką, ugotowała kapuśniaku na obiad, a potem całkiem oklapła.
    – Na wsi była babia o wiele silniejsza. – zauważyłem.
    – W domu nie muszę udawać silniejszej niż jestem, siedzieć przy stole, gdy mam chęć się położyć.
    – Przecież miała babcia cały pokój dla siebie. Nikt babci nie bronił poleżeć w ciągu dnia.
    – Byłam w gościach.
    – No i co z tego? Nie u obcych, u córki babcia była. Powinna się babcia czuć tam całkiem swobodnie.
    – W domu mi najlepiej.

Read Full Post »

1631. Dla Wigilii.

Ostatnie zakupy (kieszonkowy kalendarz na gwiazdkowy upominek dla brata) zrobione. Babka już szykuje się do wyjazdu, przygotowuje rzeczy, które chce z sobą zabrać. Zostało się tylko spakować i można wybywać na wieś.
Wracamy najpewniej dopiero w poniedziałek.

*
 

Wesołych Świąt!!!


___________

1. Miało być zdjęcie całej choinki (w tym roku mamy), ale drzewko stoi w takim miejscu (na stole, na środku pokoju) że nie dało się zrobić żadnego dobrego ujęcia.
2. I jeszcze lektura obowiązkowa na dzisiejszy dzień:
    – wprowadzenie >>>
    – tekst z ilustracjami >>>

Read Full Post »

    – Ale nas urządziłeś! – babka z niepokojem obserwowała sypiący za oknem śnieg. – Ciekawe, może jutro w pawilonie chleb jeszcze będzie, to byś kupił.
    – Po co babci chleb?
    – A co będziemy jedli w święta, jeśli nie uda się nam wyjechać?
    – Ciasta.
W sumie sam chleb nic a nic nas nie ratuje. Lodówka jest prawie pusta – został kawałek (lekko obeschnięty) żółtego sera, kilka plasterków polędwicy i trzy kostki (nie wykorzystane przy wypiekach) masła.

Read Full Post »

Older Posts »