Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Czerwiec 2008

Warsaw, Gay Pride 2008

Godz. 13:00
Odpoczywam po powrocie z księgarni na Koszykowej. Przeglądam nowe nabytki.
– Powinieneś zadzwonić do chłopaków i umówić się na spotkanie – mówi Pinokio. – W tłumie na Placu Bankowym trudno wam się będzie znaleźć.
– Masz rację.
SMS-uję do Sojuza.
„To spotkamy się na Paradzie?“
„Jeszcze nie wiem, czy pójdę“ – odpowiada po 10 minutach.
„Daj znać jak już się zdecydujesz.“
SMS do Xeona. Zero reakcji.
– Chyba jeszcze śpi. Albo wyłączył telefon. Masz w tej komórce numer Martina? – pytam Pinokia.
– Nie. Zaraz ci podam.
Martin oddzwania zaraz po SMS-ie. Krótka rozmowa, szybka decyzja.
– Spotkamy się na stacji metra Centrum. O 13:45.
– OK. Będę was wypatrywał przed wejściem – zapowiadam.

Godz. 13:35
SMS od Sojuza – „Będę.“
Wychodzę z domu. Po Marszałkowskiej kręcą się już umundurowane patrole.
„Jak miło. Władza w pełnej mobilizacji.“

Godz. 13:45
Metro Centrum. Indiańska kapela sprzedaje swoje płyty. Przepatruję tłumek wylewający się na placyk przed stacją. Dzwoni Martin.
– Jesteśmy na Polach Mokotowskich. Właśnie nam metro uciekło sprzed nosa. Pojedziemy następnym. Byłoby szybciej, gdybyś zszedł na peron i się od razu do nas dosiadł.
– Nie ma sprawy. Kierunek na Młociny? – upewniam się.
– Tak.
– To do zobaczenia za chwilę.
Bez trudu wypatruję wagon z chłopakami. Pitek w białej koszulce – sama powaga. Zarośnięty Xeon z daleka macha łapką, że „Tutaj! Tutaj!“

Godz. 14:04
Krótka jazda. Metro Ratusz. Na schodach na powierzchnię Martin wypatrzył znajomego. Pierwsi ludzie z ulotkami. Starszy człowiek rozdaje kieszonkowe wydania „Nowego Testamentu“. Gedeonita? Rozglądam się za przeciwnikami Parady. Dwa transparenty – „Eurosodoma nie ma przyszłości!“, „Każdy Polak kulturalny dba o przyrost naturalny.“. Na Placu Bankowym, za pomnikiem Słowackiego kłębi się spory kolorowy tłumek. Są już dwie, czy trzy platformy. Ogólny chaos w spokojnej, piknikowej atmosferze. „I co dalej? Kiedy ruszy Parada?“ Pilnuję się, żeby nie zgubić z oka chłopaków, rozglądam za znajomymi, pstrykam fotki.
Ktoś rozdaje tęczowe chorągiewki i zbiera datki na KPH. Jakiś chłopak z gejowskimi postulatami wydrukowanymi na kartkach A4.
– Będziecie mieli czym machać w czasie Parady.
Grupa chłopaków w jarmułkach pod flagą Izraela. Geje-nauczyciele.
Ulotki, prezerwatywy, cukierki. Biorę, dziękuję, wrzucam Xeonowi do plecaka.
Pierwsze znajome twarze.
Zaabsorbowany Mariusz Kurc z naręczem najnowszego numeru „Repliki“. Sojuz na schodach pałacu. Podchodzę się przywitać.
– A myślałem, że będą problemy, żeby kogoś wypatrzyć w tym tłumie. Chodź, przedstawię cię chłopakom, z którymi jestem. Chyba jeszcze żadnego z nich nie znasz.
Sojuz jakiś pochmurny, bez nastroju.
– Na co jeszcze czekamy? – zastanawiam się. – Parada miała ruszyć o 14.
– Widać ciotki potrzebują trochę dodatkowego czasu na zrobienie makijażu – stwierdza Sojuz.
Dla mnie to pierwsza Parada, więc drobne opóźnienie nie stanowi żadnego problemu. Z przyjemnością chłonę atmosferę. Są już pierwsze Drag Queen.A gdzie roznegliżowani, apetyczni panowie?
– Tylko nie rób mi żadnych zdjęć. – Sojuz krzywi się na widok mojego aparatu.
– OK, skoro nie chcesz – nie będę – obiecuję zgodnie, a fałszywie.
„Poproszę Xeona, to on napstryka“ – dopowiadam w myślach.

Godz. 14:20
– Widzisz tego chłopaka ubranego na biało? – Xeon zwraca mi uwagę na atrakcyjnego faceta pogrążonego w konwersacji z jakąś kobietą. – To znajomy Wiatraka, psycholog. Znają się z FORUM Gejowa.
– Nigrivon?
Faktycznie jakbym widział kiedyś kogoś podobnego na zdjęciach. Obok para w starszym wieku – pamiętam z Forum zapowiedź, że zabiera na Paradę rodziców.
– Tak.
– Ale chyba to nie do niego chodzisz na terapię? Dobra, idę się przedstawić. Wypada, skoro jest sposobność.
Rozgadana kobieta nie może się odczepić od Nigrivona. Czekam cierpliwie.
Po lewej od pomnika Julka platforma z gejowskimi celebrities. Rozpoznaję Michała Piróga. Procentuje obejrzenie finału YCD – bez tego miałbym problemy. Facet na żywo nie wygląda nawet sympatycznie.
Nigrivon odwraca się lekko zaskoczony, gdy kładę mu rękę na ramieniu.
– Michał? Nigrivon? – upewniam się jeszcze, odrobinę stremowany.
– Tak.
– Fajnie że mogę poznać. Jestem Hebius.
– Nie uprzedzałeś, że się wybierasz do do Warszawy!
Krótka rozmowa.
– Zaraz będziesz miał okazję poznać jeszcze kilku chłopaków z FORUM. – Nigrivon prowadzi mnie do małej grupki stojącej nieopodal. Padają jakieś nicki, których nie słyszę w panującym rozgwarze. Chwila konsternacji – chłopcy wydają się tak młodzi, że nie wiem co mówić. Ewakuuję się szybko do panów M&M.

Godz. 14:30
Coś się zaczyna dziać. Platformy zmieniają miejsce. Krzytom rozglądający się po tłumie. Szkoda, że nie udało mi się kupić przed przyjazdem „Homobiografii“ – mógłbym poprosić o autograf.
– Witam, witam. Wydałeś pierwszą książkę i już ludzi przestajesz poznawać? – zaczepiam żartobliwie.
– Jakaś odmiana. Ostatnio to ty miałeś problemy i nie poznałeś mnie w Toro.
– Bartosz też już jest?
– Powinien być. Właśnie go szukam.
Chwila rozmowy.
Parada wreszcie zdołała się uformować. Startujemy.
– Idziesz razem z nami? – pytam Sojuza.
– Raczej nie. Wolę przejść się sam.
Nie zamierzam się narzucać.
– OK. To ja wracam do chłopaków.
Panowie M&M już drepczą za drugą platformą. Martin co i raz rozgląda się troskliwie za Pitkiem, by im się chłopak nie zgubił w tłumie.

Godz. 14:40
Nie wiem, co jest na początku pochodu. Platforma Fundacji Równość?
„Gdybym stanął gdzieś z boku na trasie miałbym lepsze widoki. Ale to nie to samo, co samemu wziąć udział w Paradzie. Mniejsza frajda.“
Jezdnią płynie duża tęczowa flaga niesiona przez kilkanaście osób. Widzę, że Xeon się dołącza. Mnie bardziej interesuje pikieta przeciwników Parady u wylotu Placu Bankowego. Młodzież Wszechpolska? Jakieś siły NOP-u? Ciężko kogokolwiek dostrzec zza szczelnego kordonu policjantów. W ogólnym szumie nie słychać nawet skandowanych przez protestujących haseł.

Godz. 14:46
Jest i Bartosz!
– Tak na piechotę, z prostym ludem? Nie na platformie z celebrytami?
– Nie muszę się promować.
Przez chwile idziemy razem.
Z zainteresowaniem zerkam na bartoszowego współparadowicza. Próbuję być elokwentny.
– Nie wiem czy kojarzysz Pitka. Dawałem kiedyś przedruk z jego bloga o tym, jak czytał „Trzech panów w łóżku“. To ten przed nami, w białej koszulce.
– A tak, pamiętam. Był strasznie zbulwersowany niemoralnym prowadzeniem się moich bohaterów. Od tego czasu zmienił zdanie co do warszawskich gejów?
– Nie wiem, trzeba by go spytać.

Godz. 15:10
Czoło Parady mija już chyba skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi.
– Patrz! – Xeon wskazuje w kierunku Pałacu Kultury. – Pinokio! Jednak przyszedł!
Faktycznie jest. Zajęty fotografowaniem nie zauważa naszej mało kolorowej czwórki.
Usiłuję zrobić zdjęcia tancerzom z platformy klubu TORO. Chłopaczek (toples) jest sympatyczny, ale bardziej interesują mnie Drag Queen, które ma obok siebie.
Gapie na chodnikach. Ludzie na tramwajowych przystankach. Na twarzach raczej wyraz sympatii, niż obrzydzenia.
Policjanci flankujący pochód z obu stron.
– Proszę nie przekraczać białej linii.
Z ukosa obserwuję młodego gliniarza, który idzie obok. Ciekawe, co sobie chłopak myśli o całej imprezie.
Jakiś wzmożony ruch fotoreporterów. Odwracam się – za mną barwna grupa z Rasko. Nie wiem, którą Drag Queen bardziej podziwiać – w niebieskiej, balowej sukni (przy takiej temperaturze!) czy ubraną skromniej, ale w obłędnych butach. Przejść cała trasę na takich obcasach – to dopiero poświęcenie!
„Byłoby zabawnie samemu kiedyś poparadować w takim stroju. Jako zużyta, obleśna dziwka, z krzykliwie wulgarnym makijażem bym się chyba sprawdził.”.

Godz. 15:24
Skręcamy w Piękną.
„Świetne akacje. Jeszcze takich wiekowych nie widziałem. Będę musiał kiedyś tu wrócić i zrobić kilka zdjęć.“
Idziemy tuż za pierwszą platformą?

Godz. 15:38
Aleje Ujazdowskie. Ambasada Wielkiej Brytanii. Szmerek podniecenia w tłumie. Wszyscy patrzą na tęczową flagę wywieszoną przez ambasadora. Sympatyczny gest poparcia.
Nigrivon z zapałem wywija tęczową szturmówką.
„Facet ma zgrabny tyłek. Ładnie się eksponuje w białych szortach.“
– Może chcesz przez chwilę pomachać? – pyta Michał.
Kiwam przecząco głową. Wystarczy, że idę, chwilowo nie czuję innej potrzeby demonstrowania swojego poparcia dla spraw równości.
Transparenty na ogrodzeniu Łazienek – „Homoseksualiści nie są tolerancyjni”, „Homoseksualiści żyją krócej”. Marny protest, zero inwencji.

Godz. 15:50
Czoło Parady staje. „Co dalej?“ Jakoś chaotycznie to wszystko wygląda. Ludzie rozbijają się na mniejsze i większe grupki. Kręcę się bezradnie wśród równie zdezorientowanych – mam wrażenie – paradowiczów.
„To już koniec? Można wracać do domu.“
Ponoć coś się dzieje przed siedzibą Tuska. Jestem za daleko – nic nie widać, nic nie słychać.
Znowu Mariusz Kurc. I Krzytom.
Nigrivon organizuje krótką sesję fotograficzną.
– Będzie administracja FORUM na wspólnym zdjęciu – stwirdza.
Bartosz w grupie znajomych.
Marciny zastanawiają się, co zrobić z resztą dnia, w którym klubie zabawić wieczorem. Rozglądam się za Pinokiem.
– Chcecie, to przedstawię was Żurawieckiemu.
Panowie M&M zdają się nie słyszeć, ale Pitek jest chętny.
– Poznajcie się, to…
Pitek – okazuje się – jednak potrafi mówić. A może wszystko zależy od osoby interlokutora? W tym przypadku nie jestem w najmniejszym stopniu zazdrosny.
Jest i Pinokio.
Żegnam młodych towarzyszy paradowania.

Godz. 16:34
Jeszce przez chwilę kręcimy się z Pinokiem wśród rzednącego tłumu.
Ostatnie zdjęcia.
Ostatni rzut okiem na transparent przeciwników Parady, płachtę z widzianym już „Każdy Polak kulturalny dba o przyrost naturalny”.
– Pedały do gazu – mamrocze pod nosem facet trzymający transparent.
Prawdziwa kultura.
Wracamy powoli do domu.
Moja pierwsza Parada już za mną. Podobało mi się. Było dość skromnie, bez fajerwerków (czytaj – bez barwnych scenek, jakie przy okazji zwalczania „homoseksualnej propagandy“ fundują telewidzom publicyści typu Pospieszalskiego), ale i tak jestem zadowolony, że się wybrałem. Chociaż bolą mnie stopy (przy panującej temperaturze lepsze do maszerowania byłyby sandały) i lekko ćmi mnie w skroniach, było warto.

Redakcja z 2015.06.22
Przedruk z Onetu, blotka razem z 4 komentarzami
Reklamy

Read Full Post »