Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Luty 2008

Babka zaczęła wczoraj drugą serię leczniczych naświetleń bolącej nogi. Przed siódmą odprowadzam ją do przychodni, odbieram po godzinie ósmej. Sama by doskonale dała sobie radę, ale czuje się pewniej korzystając z mojej asysty.
A mnie wstawanie bladym świtem zdecydowanie nie służy. I nie pomaga popołudniowa drzemka. Przedpołudniowa zresztą też nie.
Przez cały dzień jestem albo zwyczajnie senny, albo (po drzemce) rozbity, ociężały i do niczego niezdatny.
I jeszcze ta świadomość, że marzec ze swoimi wszystkimi atrakcjami coraz bliżej…
Przechlapane.

Redakcja tekstu z 2014.07.08; poprawki 2015.03.30
Przedruk z Onetu, blotka 1402. 57-309
(razem z 26 komentarzami)

Read Full Post »