Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Luty 2005

Czy powinienem się wstydzić? Czuć w jakiś sposób współwinny, odpowiedzialny?

Dochodziła pierwsza po północy.
Kris:
Zrozum, że dla większości Polaków nie ma antysemityzmu. Nie rozumieją, że jak powiedzą do kumpla na ulicy „Pożycz kasę! Nie bądź Żyd” już uprawiają antysemityzm.
Ja:
Bardzo szeroko i pojemnie pojmujesz antysemityzm.
Kris:
Wcale nie. W niektórych krajach funkcjonuje powiedzenie pijany i leniwy jak Polak i to jest antypolonizm.
Ja:
Zgadza się. Funkcjonuje. Ale to raczej stereotyp – nie antypolonizm.
Kris:
Jak powiesz „Jewriej” po rosyjsku, to nie ma to obraźliwych konotacji. Ale jak powiesz po polsku „Żyd” to od razu kojarzy się wszystkim negatywnie. Gdzieś na stacji w Krakowie wyczytałem napis spray’em „LEGIA to Żydy”. I co – mam ci dać więcej przykładów?
Ja:
No tak… [tu mogłem niestety tylko przytaknąć]
Kris:
Jadę ostatnio autobusem. I jedzie babcia z wnuczkiem. Wnuczek się kiwa jakby miał chorobę sierocą. Babcia na to: „Czego się tak trzęsiesz, jak Żyd na gównie”
Ja:
Na gównie? [z niedowierzaniem]
Kris:
Tak, na gównie!

Redakcja tekstu z 2017.02.18
Przedruk z Onetu, blotka 0359. Nocne rozmawianie o moherowych beretach.
(razem z 24 komentarzami)
Reklamy

Read Full Post »

Wczoraj w nocy myślałem, że poklikam spokojnie z Krisem na GG, poszerzając znajomość kultury żydowskiej. Niestety mojemu rozmówcy znów ktoś wybił szybę w oknie. Facet od kilku godzin czekał w wyziębionym mieszkaniu na policyjną ekipę. Raczej normalne, że w takich warunkach rozmowa zupełnie się nam nie kleiła. Nie miałem pojęcia jak zareagować. Pocieszać? Przepraszać za polski antysemityzm?

Wieczorem zagadałem, żeby sprawdzić, co słychać.
Kris:
Właśnie byłem na papierosie po dzienniku…
„A po kiego czorta wychodzić z domu? – przemknęło mi przez głowę. – Skoro okno w pokoju nadal zastawione deską, to i w mieszkaniu jest teraz wyjątkowo dobra wentylacja”
Kris:
…i sąsiadka, miłośniczka Radyja, zapytała się, co się stało z moim oknem. Mówię, że jakiś chuligan mi je wybił. A ona na to – „Jak mawia ojciec dyrektor – To na pewno za to, że ukrzyżowaliście Chrystusa.”
Ja:
Żartujesz?
Kris:
Nie żartuje z takich rzeczy
Ja:
Cholera! Ciemna baba! Coś jej odpowiedziałeś?
Kris:
Nic nie powiedziałem. Co miałem powiedzieć? Pewnie jak bym coś powiedział, to by mi dzisiaj następne okno wybili.

Redakcja tekstu z 2017.02.18
Przedruk z Onetu, blotka 0358. Moherowe berety ojca R.
(razem z 24 komentarzami)

Read Full Post »