Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Wydanie drugie’

4:10 Pobudka. Nos mam nadal zapchany. 4:55 Majster. 5:20-15:45 Na budowie w Ż. Do dziewiątej skręcamy zbrojenie. Później podsypujemy chudy beton i układamy najdłuższe części zbrojenia w szalunkach. Zabrałem aparat, ale było tak pochmurno (momentami popadywało nawet), że znów nie zrobiłem żadnego zdjęcia. 16:07 W domu. Rodzice są już w mieście. Mama zostanie z babką [...]

Przeczytaj cały Post »

  Czuję się bardziej przeziębiony, niż tydzień temu. Nos (lewa dziurka) mam całkowicie założony.  4:10 Pobudka.  5:00 Majster. Normalnie pan K. zatrzymuje się w wąskiej uliczce pod moimi oknami. Dzisiaj stanął na parkingu za blokiem, więc musi pofatygować się do mnie na górę, żeby powiedzieć, że już jest.  5:20-13:50 Na budowie w Ż. W Kętrzynie [...]

Przeczytaj cały Post »

Jestem chory. + + + – Nie zamierzasz dziś w ogóle wstawać? – zainteresowała się o trzynastej babka. – Najchętniej. – wychrypiałem, wystawiając na chwile głowę spod kołdry – Jak uważasz. – babka nawet nie zauważyła, że z moim głosem jest coś nie tak. – Idę teraz na chwilę do Płażewiczów [znajomi babki z drugiego [...]

Przeczytaj cały Post »

Północ minęła, dzieci śpią, można (dopiero teraz, bo w końcówce padają „wyrazy”) opublikować kolejną część opowieści „Jak to z anonimem było”. – Poznaję to pismo – rzuciła pani Marysia (która swego czasu pracowała z Ireną w jednym biurze) uderzając dłonią o kopertę – Jej litery! Drukowane, ale można rozpoznać bez wzywania grafologa! – Może jednak [...]

Przeczytaj cały Post »

Anonim był krótki: PANI B. !!!! PRZESTAŃ ZARABIAĆ PIENIĄDZE NA MARYSI S. I INNYCH KOLEŻANKACH. MASZ BARDZO DOBRĄ EMERYTURĘ. WNUKA STAREGO KONIA GOŃ DO PRACY. JAK NIE PRZESTANIESZ ZAWIADOMIĘ URZĄD SKARBOWY (IZBĘ SKARBOWĄ) ZAPŁACISZ PODATEK I ZUS. ŻYCZLIWA OSOBA. Wymienione „zarabianie pieniędzy” to oczywiście krawiecka działalność babki, która swego czasu pracowała w szwalni, a i [...]

Przeczytaj cały Post »

Ciasto na bułki rosło, babka podejmowała koleżankę, a ja wyskoczyłem szybciutko do sklepu po chleb. Po drodze zauważyłem, że w skrzynce pocztowej, oprócz stałego zestawu reklamowego śmiecia, leży jakaś brązowa koperta (typ niegdysiejszych kopert urzędowych). „Ki czort? Czyżby Kris zgodnie z obietnicą przysłał coś ze swojego zagranicznego wyjazdu?” – przemknęło mi przez głowę. Okazało się [...]

Przeczytaj cały Post »

Tak właściwie jeszcze nie wiem, po co mi ten blog, o czym będę w nim pisał, czy w ogóle będę pisał. Chyba, że mnie wreszcie dobrzy ludzie wykopią z łamów Gejowa – wtedy „Pokój z widokiem” stanie się sieciowym miejscem mojej ucieczki. Dlaczego „Pokój z widokiem”? Bo jestem wielbicielem (zagorzałym wręcz) filmu Jamesa Ivory pod [...]

Przeczytaj cały Post »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.