Nadal lepiej nie podchodzić.
+
Obejrzałem “Kołysankę” Machulskiego. Nie licząc dialogu przy stringach (“Co to jest?” “Slipy.” “A czemu takie wąskie?” “Żeby dupę opalić.”) komedia mało śmieszna, ale mimo wszystko dość przyjemna.
Czwartek
26 Styczeń 2012 Autor: Hebius
Co to za złe dni jakieś, Panie Hebius?
Pogłaskać, utulić?
Najbezpieczniej w ogóle nie ruszać.
Oj, to ja może później spróbuję. Pa, panie Hebius.
Dobranoc.
Puk, puk… nieśmiało zaglądam i pytam… Jak tam dzisiaj, panie Hebius?
Ujdzie
A u Ciebie jak?
A jaka odpowiedź mogłaby wpłyną dodatnio na Twoje samopoczucie? To ja się dostosuję
Właściwie byłaby taka jedna. Ale widać nie jest, skoro tego nie napisałaś sama z siebie, tylko pytasz o moje oczekiwania.
A ja się zastanawiałam, co Ty tak zagadkami gadasz. Dzisiaj już wszystko jasne. Podziękowania i buziaki, Hebiusku
Zaraz tam zagadkami. Grunt, ze o wszystkim na blogu napisałem – i o pisaniu tej żenującej (jak tak teraz sobie myślę) kartki, i o wysyłce
Swoją drogą trzeba mi było jednak odżałować złotówkę na priorytet, bo tak normalnie to ta przesyłka za długo szła. Od wtorku to prawie tydzień!
No tak, w komentarzu pod wtorkową blotką jest i o pisaniu kartki, i o wizycie na poczcie. Czyli rzeczywiście o wszystkim napisałeś
A przesyłka wcale nie szła tak długo. Musiała dojść w piątek, tylko mnie nie zastała. W sobotę w skrzynce znalazłam awizo z piątku.
A kartka wcale nie jest żenująca. Miło mi było, że nie ograniczyleś się do lakonicznego: “Pozdrawiam”, “Miłej lektury”… czy jakoś tak
Aaa… To zwracam honor Poczcie Polskiej
Czyli mamy opcję “Bez kija nie podejdź”.
A ja mam urlop i jest to zdecydowanie miłe.Napaliłam w kominku i nie robię nic. “Kołysanka” to całkiem udany film, najlepszy był moim zdaniem tekst o braku porozumienia polsko-niemieckiego od stuleci (Ziętek) i nieśmiertelne :”Dom ładny, ale co my tu będziemy robić?” pod Pałacem Prezydenckim
Aaaa… urlop. A się zastanawiałem, skąd ta nieobecność na blogu i na FB. Urlop sprawę wyjaśnia
Od netu też tak trochę urlop wzięłam
Errata – w oryginale jest “z czego my tu będziemy żyć”
Ale to wszystko wywoływało co najwyżej lekki uśmieszek rozbawienia. “Kołysanka” nie jest taką komedią, na której można by się szczerze i głośno pośmiać.
Zgadzam się z przedmówcą
No i OK
o, nie widziałem “Kołysanki”, ale ten zacytowany dialog mnie zachęcił
Potrzebowałem sprawdzić, kto dubbinguje w polskiej wersji językowej Miss Piggy. Okazało się, że Michał Zieliński, który grał między innymi w “Kołysance”. Odpaliłem YouTUBE. żeby zobaczyć, jak wyglądał u Machulskiego jako ksiądz Marek… i obejrzałem cały film
no błaaagam…a niemowlak ciućkający księdza???;o)) on był boski ;o)
Nie każdy lubi małe dzieci. Ale ksiądz był niezły
bron boze malych dzieci !! ale sam wątek jest fajny:)
Powiedzmy.